Święto Przemienienia Pańskiego, Wawel, 6 VIII 2012


Święto Przemienienia Pańskiego, Wawel, 6 VIII 2012
XXXII Piesza Pielgrzymka Krakowska
Czytania mszalne: Dn 7, 9-10. 13-14; Mk 9, 2-10

   
Wprowadzenie

Drodzy Pielgrzymi,
witam was wszystkich serdecznie na Wawelskim Wzgórzu, z którego po raz trzydziesty drugi, w święto Przemienienia Pańskiego, rusza Piesza Pielgrzymka Krakowska na Jasną Górę. Zmierzając na spotkanie z Jasnogórską Panią, podejmujecie świadomie i z entuzjazmem sześciodniowy trud wędrowania, któremu towarzyszy modlitwa i refleksja nad najważniejszymi sprawami człowieka. To prawdziwe rekolekcje w drodze.
Są z nami pielgrzymi z innych krajów, w szczególności ze słonecznej Italii. Ich obecność jest znakiem wspaniałej rzeczywistości, jaką stanowi Kościół – wielka wspólnota uczennic i uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, jednocząca ludzi wszystkich kultur, języków i narodów.


Saluto cordialmente tutti i pellegrini provenienti dai diversi paesi, movimenti e comunità, particolarmente dal Movimento Comunione e Liberazione. Vi ringraziamo per il vostro entusiasmo e la testimonianza della vostra fede. Ne abbiamo bisogno per seguire più fedelmente Cristo e per intraprendere insieme con voi la nuova evangelizzazione del mondo in cui viviamo. Vi accompagni, lungo il camino, la benedizione del Signore e la protezione della Madonna, la Vergine Santissima di Jasna Góra.


Rozpoczynamy pielgrzymkę przy ołtarzu, sprawując wspólnie Eucharystię. Chcemy pokrzepić się słowem Bożym oraz Ciałem i Krwią Jezusa Chrystusa, który powiedział o sobie, że jest „drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Niech On was prowadzi, niech będzie Towarzyszem waszych dróg.


A teraz przeprośmy Pana za wszystkie nasze niewierności i grzechy, byśmy z czystym sercem sprawowali tę Najświętszą Ofiarę, przed wyruszeniem w drogę.



Homilia

Drodzy Pielgrzymi – Bracia i Siostry!


1. W tajemnicę Przemieniającego się wobec swoich uczniów Pana wprowadza nas dzisiaj starotestamentalny prorok Daniel. Odsłania przed nami wizję Przedwiecznego, jaśniejącego niezwykłą światłością, zasiadającego na tronie z ognistych płomieni. Całe stworzenie korzy się u Jego stóp. „Tysiąc tysięcy służy Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stoi przed Nim” (por. Dn 7, 10). Razem z prorokiem zdajemy sobie sprawę, że żaden język, żadne słowo nie jest zdolne opisać wielkości i majestatu Wszechmogącego Boga, mieszkającego w niedostępnych dla nas przestrzeniach.


A jednak ten niewyobrażalny dla nas Bóg zbliżył się do człowieka przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa. On to, „Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”, jak wyznajemy w naszym Credo, „za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Stał się jednym z nas. Dzielił z nami dole i niedole ludzkiego losu. Czynił to dlatego, aby upokorzonego przez grzech i śmierć człowieka ocalić, przywrócić go Bogu i otworzyć mu bramy życia wiecznego.


Prorok Daniel ukazuje nam Syna Człowieczego w chwale niebieskiej, w potędze Boskiego Majestatu. Przybywa On „na obłokach nieba”, podchodząc do Przedwiecznego. „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7, 13-14). Oto Dobra Nowina o naszym Panu i Zbawicielu, dzierżącym nasze losy w swoim ręku!

2. Z tą niezwykłą wizją Bożej rzeczywistości zderza się obraz Jezusa cichego i pokornego Serca, Jezusa ubogiego, solidarnego z człowiekiem we wszystkim i do końca. Św. Paweł opisze ten paradoks w niewielu oszczędnych słowach. Mówi nam, że Chrystus Jezus, „istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 6-8).


Uczniowie Jezusa nie byli przygotowani do przyjęcia takiej prawdy o Mesjaszu. Ich kryteria wielkości człowieka nie różniły się od kryteriów świata i w ich świetle marzyli o Mesjaszu zwycięskim, również w kategoriach politycznych oraz osobistej kariery. W Jego tak rozumianym królestwie chcieli zająć jak najlepsze miejsce. Tymczasem Syn Boży wybrał drogę poniżenia, cierpienia i śmierci na krzyżu, aby pojednać niebo z ziemią i radykalnie wyprowadzić człowieka z krainy grzechu i śmierci.


Przemienienie Jezusa, ukazanie najbliższym uczniom Jego rzeczywistej Bożej potęgi i chwały, miało ich umocnić, by odważnie stawili czoło czekającym ich trudnym chwilom męki i śmierci Mistrza w Jerozolimie. Zobaczyli Go jaśniejącego niezwykłym światłem. Usłyszeli również z obłoku głos, potwierdzający Jego prawdziwą i pełną tożsamość: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9, 7).

 

Podczas godzin aresztowania, męki i ukrzyżowania Jezusa, niemal wszyscy uczniowie zawiedli, ale po Jego zmartwychwstaniu i zesłaniu Ducha Świętego stali się Jego odważnymi świadkami, niosąc światu Dobrą Nowinę o Bogu, który tak „umiłował świat, ze Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). 

3. W dzisiejszym świecie ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan potrzebuje odważnych i wiarygodnych świadków swojej miłości, swojego zwycięstwa nad mrocznymi siłami zła i śmierci. Dzisiejszy świat czeka na nową ewangelizację, pomimo dwóch tysięcy lat nieprzerwanej, misyjnej działalności Kościoła. Każde pokolenie, każdy człowiek musi na nowo przyjąć Jezusa jako Zbawiciela i Pana. Tego łańcucha wiary nie można przerywać, bo w jego miejsce wkracza bezsens i pustka.


Tymczasem na naszych oczach, w naszych środowiskach tyle osób urządza sobie życie tak, jakby Bóg nie istniał, jakby Jezus nie miał im nic do powiedzenia, do zaofiarowania. Przeżywamy w tym roku prawdę, że Kościół jest naszym domem, ale przecież dla wielu ludzi te słowa już nic nie znaczą, a Kościół jest przez nich odbierany nie jako dom przyjazny człowiekowi, ale jako instytucja krępująca jego wolność, zagrażająca jego autonomii. Czy chcemy pogodzić się z takim stanem rzeczy, z taką zdeformowaną wizją chrześcijaństwa? Czy może nam być obojętny los tylu naszych braci i sióstr, którzy przecież poza Chrystusem i Jego Kościołem nie odnajdą sensu życia i motywów nadziei?

4. Nowa ewangelizacja wymaga ludzi głębokiej wiary, dlatego powinniśmy ją zacząć od siebie. Fundamentem ewangelizacji jest żywa więź z Jezusem Chrystusem. Nikt i nic tego nie zastąpi. Tym przekonaniem kierował Benedykt XVI, ogłaszając Rok Wiary. Zaczniemy go za dwa miesiące, 11 października, w pięćdziesiątą rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II. Ojciec Święty przypomina nam, że „Podwoje wiary […] są dla nas zawsze otwarte. Przekroczenie tych podwoi oznacza wyruszenie w drogę, która trwa całe życie. […] Kościół jako całość, a w nim jego pasterze muszą tak jak Chrystus wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni ku przestrzeni życia, ku przyjaźni z Synem Bożym, ku Temu, który daje nam życie – pełnię życia” (Porta Fidem, 1-2).


Drodzy pielgrzymi, w tych słowach możemy również dostrzec najgłębszy sens wędrówki, którą dzisiaj zaczynacie. Ona będzie wam przypominać, kilometr po kilometrze, godzina po godzinie, że całe nasze życie jest pielgrzymowaniem, a zawierzyć siebie Chrystusowi to znaczy wyruszyć w drogę, aby siebie i innych „wyprowadzić z pustyni ku przestrzeni życia”. Oto nasza misja. Oto nasze powołanie do przeżycia fascynującej przygody pójścia za Jezusem, oddania się Mu do dyspozycji, uczestnictwa w Jego misji zbawienia świata i człowieka.

5. Pielgrzymka łączy się z zadaniem, z przyjęciem misji. Obok bardzo osobistych intencji, ofiarujecie wasz trud i będziecie się modlić w intencji Ojca Świętego Benedykta XVI, Kościoła i naszej Ojczyzny. Będziecie dziękować Bogu za dar beatyfikacji Jana Pawła II i modlić się o jego kanonizację, by nadal był dla ludu Bożego na całym świecie przewodnikiem na drogach wiary, nadziei i miłości. Będziecie powierzać Panu nasze rodziny, aby były wspólnotami życia i miłości. Będziecie w sposób szczególny prosić Boga, by umacniał wiarę w sercach ludzi młodych. Niech wasza młodzieńcza wiara będzie dla nich znakiem nadziei i gotowości opowiedzenia się po stronie Chrystusa.


Powierzam wam jeszcze jedną ważną sprawę, która będzie decydować o przyszłości naszego narodu, o jego chrześcijańskim obliczu. Nasz parlament przygotowuje się do ustanawiania praw, dotykających najwyższych wartości moralnych. Polecam waszej pielgrzymiej modlitwie parlamentarzystów, aby okazali się ludźmi sumienia – prawego sumienia, kierującego się prawem naturalnym, którego wyrazem są Boże przykazania. Módlmy się, aby w podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji kierowali się zasadą dobra, a nie mniejszego zła. Naród polski, w zdecydowanej większości wierzący, ma prawo do dobrych i sprawiedliwych praw, nieskażonych kompromisami.


Na pielgrzymim szlaku nie będziecie sami. Towarzyszyć wam będzie duchowo cała Archidiecezja Krakowska, bo dzięki wam są to dni łaski dla nas wszystkich. Chorzy i cierpiący wspierać was będą swoim cierpieniem i modlitwą.
Niech was wspiera w drodze Jasnogórska Pani. Niech czuwa nad każdym waszym krokiem, byście bezpiecznie dotarli przed Jej cudowny wizerunek. Przy tym spotkaniu u kresu drogi powierzcie Jej wszystkie wasze i nasze sprawy, całego Kościoła Krakowskiego. Niech was wspiera z nieba wstawiennictwo błogosławionego Papieża, wielkiego Pielgrzyma wiary, który uczył nas osobistym przykładem, byśmy się nie lękali i otwierali Chrystusowi na oścież drzwi naszych serc.   Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: