Uroczystość św. Józefa, Patrona Krakowa, Bazylika Mariacka, 19 III 2014


Św. Józef, Patron Krakowa,

Bazylika Mariacka, 19 III 2014

Czytania: 2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16; Rz 4, 13. 16-18. 22;

Mt 1, 16. 18-21. 24a

 

 

Wprowadzenie

Trzy wieki temu, w bardzo trudnych dla Krakowa czasach, mieszkańcy królewskiego i stołecznego Miasta gromadzili się na modlitwie przed obrazem św. Józefa, znajdującym się dziś w kościele ojców karmelitów przy ul. Rakowickiej. Prosili Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny o ocalenie przed niebezpieczeństwami związanymi z wojną i zarazą. Święty Cieśla z Nazaretu okazał się, jak zwykle, skuteczny. W duchu wdzięczności za nadzwyczajną opiekę, dokładnie trzysta lat temu, w 1714 roku, Rada Miasta Krakowa obrała św. Józefa za szczególnego Patrona podwawelskiego grodu. Już w następnym roku papież Klemens XI zatwierdził oficjalnie ten wybór.

 

To wydarzenie sprzed kilku wieków wyjaśnia nam powód, dlaczego gromadzimy się dzisiaj w sercu historycznego Krakowa, w jego wspaniałej Bazylice Mariackiej. Naszą obecnością i modlitwą chcemy potwierdzić wybór naszych przodków, prosząc św. Józefa o dalszą opiekę. Spoglądając z wdzięcznością na dzieje naszego Miasta, pragniemy podziękować Opatrzności Bożej za to, czym był i jest Kraków jako przestrzeń wiary i ducha, kultury i pracy, otwartości i solidarności.

 

Witam serdecznie wszystkich zebranych na naszej wieczornej Eucharystii. Witam Prezydenta Miasta Krakowa, Przewodniczącego Rady Miasta i wszystkich Radnych. Witam przedstawicieli władz miejskich, samorządowych i wojewódzkich. Witam przedstawicieli instytucji, służb, środowisk i stowarzyszeń współtworzących oblicze i klimat Miasta. Witam was wszystkich, drodzy Bracia i Siostry. Niech nas zjednoczy wspólna modlitwa za Kraków, za jego teraźniejszość i przyszłość.

 

Na początku naszej modlitwy, przeprośmy Boga za nasze niewierności, zaniedbania i grzechy, byśmy mogli godnie sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

 

 

Homilia

 

Bracia i Siostry!

 

1. Ewangelia odczytywana w uroczystość św. Józefa przypomina nam, że Syn Boży, Zbawiciel świata i człowieka, przyszedł na ziemię w ściśle określonym miejscu i czasie oraz że wpisał się w długi szereg pokoleń ludzi zamieszkujących naszą planetę. Ewangelista Mateusz zaczyna liczyć rodowód Jezusa Chrystusa od Abrahama, który został ukazany na kartach Pisma Świętego jako człowiek niezwykłej, wprost heroicznej wiary. To o nim usłyszeliśmy dzisiaj, że „jest ojcem nas wszystkich”, a także że „wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów” (Rz 4, 16. 18).

 

W długim rodowodzie Jezusa, pośród wielu postaci, nie zawsze budujących i świętych, wyróżnia się król Dawid. Za pośrednictwem proroka Natana dotarła do niego obietnica, jaką złożył mu sam Bóg: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem” (2 Sm 7, 12-14). Tym zapowiedzianym Synem Boga Najwyższego był poczęty z Ducha Świętego Syn Maryi Dziewicy Jezus, a ponieważ Jej mężem był Józef, dzięki temu Jezus został wpisany w historię jego rodu.

 

2. Józefa czekało niezwykłe doświadczenie. W jego spokojne, zwykłe życie wkroczył sam Bóg, zmieniając radykalnie jego życiowe plany związane z małżeństwem i założeniem rodziny. Cieśla z Nazaretu poślubił Maryję, ale wkrótce okazało się, że „po zaślubinach (…), wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się [Ona] brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (Mt 1, 18). Józef nie znał Tajemnicy Maryi, o której Ona sama dowiedziała się podczas niezwykłych nawiedzin anioła Gabriela. Usłyszała wtedy od Bożego posłańca słowa: „Nie bój się, Maryjo […]. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. (...) Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1, 30-32. 35). Znamy finał niezwykłego spotkania i dialogu między aniołem i Maryją, która przyjęła Bożą propozycję: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38).

 

Możemy sobie wyobrazić, co przeżywał Józef po odkryciu wstrząsającego dla niego i niezrozumiałego faktu. Czy uwierzyłby Maryi, gdyby opowiedziała mu, co wydarzyło się podczas Zwiastowania? Ona sama postanowiła zostawić Bogu rozstrzygnięcie całej sprawy. Tymczasem Józef, ponieważ „był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić [Maryi] na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie” (Mt 1, 19). Dlatego potrzebna była następna wizyta anioła. Potrzebne było następne zwiastowanie. Dokonało się ono podczas snu Józefa. Usłyszał wtedy: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus. On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 20-21). Te słowa wystarczyły Józefowi. O nic więcej nie pytał. Ewangelista Mateusz w prostych słowach opisuje jego reakcję: „uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1, 24).

 

Odtąd Józef będzie troskliwym opiekunem Maryi oraz Jej Syna. Odtąd będzie zawsze tam, gdzie będą Ona i Jej Boski Syn. Będzie z Nimi w Betlejem. Będzie uciekał z Nimi do Egiptu, by uratować życie Dziecięcia. Będzie z Nimi wiele lat w Nazarecie, jako głowa Świętej Rodziny, w której Jezus dorastał, wkraczał w dorosłe życie, uczył się pod okiem Józefa zawodu. Ewangelie nie zapisały ani jednego słowa, wypowiedzianego przez Józefa. Ale On przemawiał bez słów swoją postawą, swoim bezwarunkowym posłuszeństwem Bogu, swoją wiernością, swoim zatroskaniem o los powierzonego mu Syna Bożego i Jego Matki.

 

3. Święty Józef zajmuje poczesne miejsce w życiu Kościoła z uwagi na niepowtarzalną rolę, jaką odegrał w dziejach zbawienia, w realizacji Bożych planów. Zmysł wiary zachęcał zawsze i nadal zachęca wiernych, by szukać u niego wstawiennictwa. Dlatego w pobożności chrześcijańskiej został on obdarzony wymownymi tytułami. Nazywamy go między innymi Przeczystym stróżem Dziewicy, Żywicielem Syna Bożego, Wzorem pracujących, Podporą rodzin, nadzieją chorych, Patronem umierających. Wysławiamy jego sprawiedliwość, czystość, roztropność, męstwo, posłuszeństwo i wierność.

 

Wielkim czcicielem św. Józefa był błogosławiony, a wkrótce święty papież Jan XXIII, który imię świętego Józefa wprowadził do rzymskiego kanonu Mszy świętej, tuż po Maryi. Podobną decyzję – w odniesieniu do pozostałych modlitw eucharystycznych – podjął w ubiegłym roku Papież Franciszek. Ojciec Święty umieścił także w swoim biskupim i papieskim herbie owoc nardu, który w tradycji ikonograficznej krajów języka hiszpańskiego jest symbolem osoby św. Józefa.

 

Wiemy, jak wielkie nabożeństwo do św. Józefa miał Karol Wojtyła, mający na drugie imię Józef. Jan Paweł II poświęcił św. Józefowi specjalną adhortację apostolską Redemptoris Custos. Zachęcał w niej, byśmy modlili się o orędownictwo tego szczególnego Opiekuna Odkupiciela, ponieważ – jak pisał – „jest ono ustawicznie potrzebne Kościołowi nie tylko dla obrony przeciw pojawiającym się zagrożeniom, ale także i przede wszystkim dla umocnienia go w podejmowanym zadaniu ewangelizacji świata i nowej ewangelizacji […]. Pokładając ufność w przemożnym wstawiennictwie św. Józefa – pisał błogosławiony Papież – Kościół widzi w nim również wspaniały wzór nie tylko dla poszczególnych stanów życia, ale dla całej chrześcijańskiej wspólnoty, niezależnie od warunków życia i zadań, jakie w niej pełni każdy z wiernych” (n. 29-30). Te słowa są skierowane dzisiaj do każdej i każdego z nas, osobiście i zbiorowo.

 

4. Szlachectwo zobowiązuje. Patronat św. Józefa nad naszym Miastem zobowiązuje nas wszystkich. Niegdyś św. Józef ochraniał Kraków przed wojnami i zarazą. Dzisiaj prosimy go, by ochraniał Miasto przed tym wszystkim, co mogłyby podważać jego wielowiekowe, ogromne dziedzictwo kultury i ducha, zdobywane i kształtowane przez kolejne pokolenia żyjące na naszej ziemi. Kraków powinien zachować swoją tożsamość, budowaną na fundamencie wartości ogólnoludzkich i ewangelicznych, na fundamencie prawdy o Bogu i człowieku, na fundamencie braterstwa i solidarności. Taka ugruntowana tożsamość pozwoli nam nie zamykać się w sobie, lecz otwierać na innych, dzielić się z innymi tym, co posiadamy i kim jesteśmy.

 

W Europie i całym świecie Kraków kojarzony jest z osobą Jana Pawła II. On sam wiele zawdzięczał naszemu Miastu, jego atmosferze i kulturze, w której uformowała się osobowość przyszłego Papieża, człowieka o szerokich horyzontach, służącego Kościołowi i światu jako duchowy przywódca. Zbliżająca się kanonizacja Jana Pawła II będzie oficjalnym potwierdzeniem autentyczności jego świętości, ale także na nowo przypomni światu o naszym Mieście, o którym Benedykt XVI powiedział przed laty, że jest „drogim sercu Krakowem dla niezliczonej rzeszy chrześcijan na całym świecie” (homilia, 28 V 2006). Przybywające do Krakowa rzesze turystów i pielgrzymów potwierdzają prawdę tych słów. Przekonamy się o tym również za dwa lata, gdy będziemy gościć młodych ludzi z całego świata w ramach Światowego Dnia Młodzieży.

 

5. Wspominając dziś akt obrania przed trzystu laty św. Józefa na szczególnego patrona Krakowa, pragniemy powierzyć jego orędownictwu wszystkie ważne sprawy Miasta i Regionu.

Święty Józefie,

Ochraniaj dobro, któremu na imię Kraków.

Ochraniaj jego mieszkańców,

młodych wiekiem i duchem,

trudzących się w nim, cierpiących i umierających.

Ochraniaj nasze rodziny i środowiska pracy,

wyższe uczelnie i szkoły,

wspólnoty parafialne i domy zakonne.

Wspieraj nas w naszych wysiłkach

budowania lepszego, bardziej braterskiego świata,

w którym szanowana jest godność człowieka

i jego prawo do godnego życia.

Poszerzając nasze spojrzenie i granice naszego serca, prosimy o sprawiedliwy pokój w Europie i w świecie.

Prosimy za doświadczany na naszych oczach naród ukraiński, aby żył w bezpiecznych granicach, ciesząc się wolnością i suwerennością.

Prosimy za Papieża Franciszka, by odważnie umacniał swoich braci w wierze i przywracał światu nadzieję.

Święty Józefie,

Bądź z nami w każdy czas,

na naszych drogach wiodących do wieczności,

na spotkanie z Bogiem, naszym Stwórcą i Panem.

Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: