VII Edycja Dni Jana Pawła II, Sanktuarium bł. Jana Pawła II, 8 XI 2012


VII Edycja Dni Jana Pawła II, 8 XI 2012

Czytania: Iz 52, 7-10; J 21, 15-17

 

 

Wprowadzenie

 

Eucharystia, którą sprawujemy w Sanktuarium Błogosławionego Papieża, wieńczy VII Edycję Dni Jana Pawła II w Krakowie i Małopolsce. Po kilku dniach refleksji nad intelektualnym i duchowym dziedzictwem człowieka, którego nazywaliśmy Piotrem naszych czasów, pragniemy przeżyć wspólnie spotkanie z ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Panem. Jest On dla nas „drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6), tak jak był drogą, prawdą i życiem dla Jana Pawła II. To jest podstawowy klucz do zrozumienia historii jego życia, jego osobistej drogi oraz prawdy, której szukał i której służył.

 

Tutejsze Sanktuarium stanowi część większej całości, zwanej Centrum Jana Pawła II «Nie lękajcie się!» Wznosimy to Centrum, aby utrwalić pamięć o jego Patronie, o jego nauczaniu, służbie i świętości.

Witam i pozdrawiam serdecznie wszystkich zgromadzonych na tej Eucharystii. Witam Rektorów i przedstawicieli wyższych uczelni Krakowa oraz organizatorów VII Edycji Dni Jana Pawła II. W sposób szczególny witam studentów oraz zdobywców nagród w konkursach literackim i fotograficznym, zorganizowanych w ramach papieskich Dni.

Jako wspólnota wiary, zjednoczmy się w słuchaniu Bożego słowa i uczestnictwie w Najświętszej Ofierze. Ale wcześniej przeprośmy Boga za nasze niewierności i grzechy, by nasz udział w tej Ofierze był szczery i owocny.

 

 

 

 

Homilia

 

Siostry i Bracia!

1. Co roku, podczas listopadowych Dni Jana Pawła II, staramy się skupić naszą uwagę i refleksję nad jednym z ważnych aspektów jego osobowości i nauczania. W tym roku przewodnim hasłem Dni jest słowo DIALOG. Przez pryzmat tego słowa można spojrzeć na pontyfikat Jana Pawła II, na jego osobistą postawę, na styl jego służby Kościołowi i światu, na jego sposób szukania prawdy i dzielenia się nią.

 

Nie ulega wątpliwości, że Jan Paweł II był człowiekiem dialogu. Opisano już wielokrotnie tę charakterystyczną cechę jego osobowości, ujawniającą się na wielu płaszczyznach. Był człowiekiem dialogu w uprawianej przez siebie refleksji filozoficznej i teologicznej. Prowadził swoisty dialog z bogatą tradycją Kościoła, aby w jej świetle stawiać czoło wyzwaniom współczesności. Był człowiekiem dialogu, gdy poznawał złożoną rzeczywistość dzisiejszego świata, któremu chciał służyć. Wsłuchiwał się pilnie w głos kompetentnych osób, reprezentujących różne dyscypliny nauk społecznych. Wsłuchiwał się również w głos zwykłych ludzi, zwłaszcza ubogich, żyjących na marginesie. Jan Paweł II był człowiekiem dialogu, gdy przyjmował i rozmawiał z ludźmi Kościoła – z biskupami i księżmi, z osobami konsekrowanymi i świeckimi. Wtedy więcej słuchał niż mówił. W świetle tych spotkań i rozmów rodziły się jego plany duszpasterskie dla całego Kościoła. Dodajmy, że Jan Paweł II był także człowiekiem dialogu w życiu codziennym, w kontaktach z najbliższymi współpracownikami. Mogę o tym osobiście zaświadczyć. Niczego nie narzucał. Wsłuchiwał się w różne głosy i decydował, wybierając to, co lepsze i słuszne. Taki był jego styl.

 

2. Nie jest dziełem przypadku, że podczas Mszy świętej sprawowanej we wspomnienie błogosławionego Jana Pawła II, towarzyszy nam fragment Ewangelii św. Jana, stanowiący zapis wyjątkowego dialogu. Miał on miejsce nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego między zmartwychwstałym Panem a Szymonem Piotrem. Podczas tego dialogu, który przyjął kształt pytań i odpowiedzi, w centrum uwagi stanęła miłość. Ona miała być warunkiem i jednocześnie fundamentem pasterskiej posługi oraz władzy Piotra w Kościele.

 

Jezus zadał najbliższemu uczniowi trzy pytania, niemal jednobrzmiące, i już ten fakt podkreślał wyjątkowość chwili. „Szymonie, syna Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” „Szymonie, syna Jana, czy miłujesz Mnie?” Na to pytanie padła trzy razy jednoznaczna odpowiedź: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Po każdej odpowiedzi Piotr usłyszał: „Paś baranki moje”. „Paś owce moje” (por. J 21, 15-17). Pod koniec tej rozmowy Apostoł usłyszał jeszcze z ust Jezusa: „Pójdź za Mną” (J 21, 19). Wiemy, że poszedł za Jezusem, a droga służby Jezusowi i Kościołowi doprowadziła go do stolicy pogańskiego imperium, gdzie ostateczne oddał życie za Mistrza.

 

3. Po wyborze na Biskupa Rzymu, Jan Paweł II szukał w doświadczeniu św. Piotra punktu odniesienia i zrozumienia swojej nowej i niezwykłej misji. Wspominał o tym w homilii 16 października 2003 roku, w dwudziestą piątą rocznicę pontyfikatu. Wtedy – mówił – „w sposób szczególny doświadczyłem Bożego miłosierdzia. Oto, głosem Kolegium Kardynalskiego, zmartwychwstały Chrystus rzekł do mnie, jak ongiś do Piotra nad jeziorem Genezaret: «Paś owce moje» […]. A w mojej duszy brzmiało echo pytania, które wtedy usłyszał Piotr: «Czy Mnie miłujesz? Czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» […]. Jak po ludzku mogłem nie odczuwać lęku? Jak mogła nie zaciążyć odpowiedzialność tak wielka? Trzeba było z całą mocą odwołać się do miłosierdzia, aby na pytanie: «Czy przyjmujesz?», z ufnością odpowiedzieć: «W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła — świadom wielkich trudności — przyjmuję» (n. 1).

 

Następnie Ojciec Święty dodał znamienne słowa: „Dziś dzielę się z wami […] tym doświadczeniem, które trwa już ćwierć wieku. Każdego dnia odbywa się w mym sercu ten dialog Jezusa z Piotrem” (tamże). Oto sekret duchowości błogosławionego Papieża

 

4. Znamy owoce tego codziennego dialogu. Ponad dwadzieścia sześć lat niezmordowanej służby w Watykanie i drodze, w podróżach. Tysiące przemówień, katechez i homilii. Tysiące stron składających się na papieskie nauczanie w formie encyklik, konstytucji, adhortacji i listów apostolskich. Niezliczone spotkania, audiencje, rozmowy. Celebracje liturgiczne i spotkania z wiernymi. Codzienne i ważne decyzje podejmowane w zarządzaniu Kościołem. A w to wszystko było wpisane świadectwo cierpienia, zwłaszcza w ostatnich latach pontyfikatu, Jan Paweł II nie zamykał się w komnatach watykańskich. Znajdował w nich przestrzeń do modlitwy i refleksji, ale wiedział, że jego pierwszym zadaniem jest głoszenie Ewangelii całemu stworzeniu. Czynił to dosłownie. Po wyborze na Papieża musiał poszerzyć przestrzenie swego serca, aby znalazły w nim miejsce wszystkie kultury, tradycje i języki. Wiemy, że uczynił to w stopniu wybitnym. Potrafił prowadzić dialog z możnymi tego świata. Przemawiał na najważniejszych areopagach. Angażował się w sprawy pokoju w różnych częściach świata. Dopominał się o sprawiedliwość i solidarność z ubogimi. Nie mamy wątpliwości, że wniósł również swój wkład w obalenie bezbożnej, i dlatego nieludzkiej ideologii i systemu totalitarnego w naszej części Europy.

 

„O, jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie” (Iz 52 7). Te słowa Izajasza, odnoszące się wprost do zapowiadanego Mesjasza, charakteryzują dobrze duchową i apostolską sylwetkę Jana Pawła II. Idąc za ukrzyżowanym i zmartwychwstałem Panem, przybliżał Go dzisiejszemu światu i człowiekowi, stając się rzeczywiście alter Christus.

 

5. Jan Paweł II włączył się ze swoją pasterską posługą w dialog zbawienia, jaki Bóg od początku prowadzi ze światem. Nasz Stwórca i Pan nie pogodził się nigdy z tym, że człowiek po grzechu pierworodnym oderwał się od Niego, od swoich źródeł. Dlatego całe dzieje człowieka na ziemi stały się dziejami zbawienia, ocalenia ludzkiego losu. Szczytowym momentem tych dziejów było przyjście na świat Syna Bożego Jezusa Chrystusa, Jego misja pojednania ziemi z niebem. Założony przez Chrystusa Kościół pozostaje na usługach tej misji, aby każdy człowiek, każde pokolenie znalazło drogę prowadzącą do życia wiecznego. Jan Paweł II służył tej rzeczywistości.

Bóg szanuje wolność człowieka. Stworzył go przecież na swój obraz i podobieństwo. Dlatego proponuje i czeka na odpowiedź. Ewangelii nie można narzucać siłą. Ona jest bezbronna, tak jak bezbronny był Jezus wobec swoich prześladowców. Ale Ewangelia czeka na swoich wiarygodnych świadków, czyli na ludzi, którzy przemienieni mocą jej prawdy pragną mówić innym, że tylko Jezus Chrystus jest Zbawicielem, tylko On ma słowa życia wiecznego. Ewangelia czeka, aby ją proponowano na drodze przejrzystego, bezinteresownego dialogu miłości i prawdy.

 

Ta myśl powracała wielokrotnie podczas zakończonego kilkanaście dni temu w Watykanie Synodu Biskupów, poświęconego nowej ewangelizacji dla przekazu wiary chrześcijańskiej. Uderzyło mnie podczas Synodu, nie po raz pierwszy, jak bardzo Jan Paweł II jest obecny w doświadczeniu i refleksji dzisiejszego Kościoła. My nadal czerpiemy całymi garściami z dorobku jego myśli, jego postawy, jego stylu, pomimo że oddalamy się od daty jego błogosławionej śmierci i końca jego pontyfikatu. Niech nasza wierność wobec jego myśli będzie twórcza. Niech nie zwalnia nas od osobistej refleksji, bo stajemy wobec nowych wyzwań, nowych sytuacji świata, w którym żyjemy.

 

Niech ta uwaga towarzyszy organizatorom Dni Jana Pawła II w Krakowie i Małopolsce. Niech umacnia ich w przekonaniu, że idą słuszną drogą. Myśl, służba i świętość Jana Pawła II są darem dla Kościoła i świata. Od nas zależy, w jakiej mierze i w jaki sposób przyjmiemy ten dar.

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: