Wadowice, II Europejski Kongres Sodalicji Mariańskich, 17 IV 2015


Wadowice, 17 IV 2015

II Europejski Kongres Sodalicji Mariańskich

 

 

Wprowadzenie

Cieszę się, że w wadowickiej Bazylice Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny mogę sprawować Eucharystię dla uczestników II Europejskiego Kongresu Sodalicji Mariańskich. Wybór świątyni nie jest przypadkowy. Jest to kościół parafialny Karola Wojtyły, który tutaj 20 czerwca 1920 roku przyjął chrzest święty i został włączony do wspólnoty Kościoła. Tutaj przyszły Papież w pierwszych osiemnastu latach swego życia uczestniczył w modlitwie i liturgii Kościoła, służył do Mszy świętej. Przez dwa lata był prefektem Sodalicji Mariańskiej w Gimnazjum w Wadowicach. Stąd wyruszył do Krakowa i w szeroki świat. Tutaj zaczęła się droga jego świętości. Za dziesięć dni będziemy obchodzić pierwszą rocznicę uroczystej kanonizacji Jana Pawła II.

 

Witam was wszystkich, drodzy Bracia i Siostry. Niech nas zjednoczy wspólna modlitwa w intencji wszystkich spraw Kościoła, zwłaszcza Kościoła na naszym europejskim kontynencie, aby powracał do swych korzeni i pozostał królestwem Maryi i Jej Syna.

 

 

 

Homilia

Drogie Siostry, drodzy Bracia!

 

1. Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas, abyśmy myślą i sercem przenieśli się nad Jezioro Galilejskie. Wielotysięczny tłum ludzi otacza niezwykłego Nauczyciela z Nazaretu, wzywającego słuchaczy do nawrócenia, ponieważ zbliżyło się do nich królestwo Boże. Jezus przemawiał z niezwykłą mocą. Ludzie słuchali Go całymi godzinami, bo odpowiadał na najważniejsze pytania ich życia i zaspokajał najgłębsze pragnienia ich serc. Jezus nie poprzestawał na słowach. Dokonywał również niezwykłych znaków, ale czynił to nie po to, aby zdobyć tanią popularność, lecz żeby potwierdzić prawdę wypowiadanych przez siebie słów, ważnych dla losów świata i człowieka.

Takim wielkim znakiem, prawdziwym cudem było nakarmienie pięcioma jęczmiennymi chlebami i dwiema rybami olbrzymiego tłumu. Ewangelista Jan zapisał, że liczba samych mężczyzn dochodziła do pięciu tysięcy. Po nakarmieniu wszystkich uczniowie Jezusa zebrali jeszcze dwanaście koszy ułomków chleba.

 

Ten cud posłużył Jezusowi do wygłoszenia następnego dnia wielkiej mowy eucharystycznej. Na początku wypomniał w niej nakarmionym słuchaczom, że nie szukają Go dlatego, że widzieli znak, który zapowiadał znacznie większą rzeczywistość, ale dlatego, że najedli się do syta i chcieli, żeby tak było na przyszłość. A Jezusowi chodziło o coś więcej, nieporównywalnie więcej.

 

Chciał, by odkryli Jego prawdziwą tożsamość i Jego prawdziwe posłannictwo. Wyraził to w słowach: „Ja jestem chlebem życia, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało, wydane za życie świata” (J 6, 51). Odczytujemy w tych słowach wyraźną zapowiedź ustanowienia Eucharystii, a także krzyżowej Ofiary i zmartwychwstania Chrystusa, przez które dokonało się zbawienie świata.

 

2. Dzieje Apostolskie wprowadzają nas w życie pierwotnego Kościoła jerozolimskiego. Po wniebowstąpieniu Jezusa i zesłaniu Ducha Świętego Apostołowie stali się nieustraszonymi świadkami ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. Nic nie mogło ich powstrzymać przed „głoszeniem Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie” (Dz 5, 42). Byli gotowi cierpieć i cierpieli dla Jezusa, dla sprawy, dla której On przyszedł na ziemię. Byli wtrącani do więzienia, byli biczowani, a oni „cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezus” (Dz 5, 41).

 

Historia pierwszego pokolenia uczniów Chrystusa powtarzała się w minionych dwudziestu wiekach i nadal powtarza we współczesnym świecie. Dziś chrześcijanie stanowią najbardziej prześladowaną grupę religijną. Dzieje się tak m.in. na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Sprawdzają się słowa Jezusa wypowiedziane w Wieczerniku do uczniów: „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. […] Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15, 18. 20).

 

Sprawdziły się słowa mądrego faryzeusza Gamaliela, który wziął w obronę Apostołów przed Sanhedrynem: „Zostawcie tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie nich zniszczyć, i oby się nie okazało, że walczycie z Bogiem” (Dz 5, 38-39). Komentarz do tych słów napisały dzieje Kościoła, który od dwóch tysięcy głosi Jezusa i Jego Ewangelię. Kościół jest darem zmartwychwstałego Pana dla świata, dla każdego człowieka przychodzącego na świat. Ten Kościół, wielokrotnie atakowany, prześladowany, niszczony, odradza się w każdym pokoleniu.

 

Sprawdzają się słowa Jezusa, że zbuduje Kościół na skale, na wierze apostoła Szymona Piotra, a „bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 18).

 

3. Przez dwadzieścia siedem lat Piotrem naszych czasów był św. Jan Paweł II. Od samego początku inspirował się wiarą i postawą Rybaka galilejskiego. W doświadczeniu tego Apostoła szukał światła do zrozumienia i wypełnienia swojej misji, jaką Opatrzność Boża powierzyła mu 16 października 1978 roku.

 

Jak sam się zwierzył pod koniec swego pontyfikatu, codziennie w jego sercu odbywał się dialog, jaki po raz pierwszy Zmartwychwstały Pan przeprowadził z Szymonem Piotrem na brzegu Jeziora Tyberiadzkiego, pytając go, i to trzy razy: „Czy Mnie miłujesz? Czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Przyjmując to pytanie jako skierowane do siebie w chwili wyboru na Stolicę Piotrową, Ojciec Święty mówił: „Dzielę się tym doświadczeniem, […], które trwa już ćwierć wieku. Każdego dnia odbywa się w mym sercu ten dialog Jezusa z Piotrem, a w duchu wpatruję się w to łaskawe spojrzenie zmartwychwstałego Chrystusa. On, świadomy mej ludzkiej ułomności, ośmiela mnie, bym z ufnością jak Piotr odpowiadał: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham», i bym podejmował zadania, jakie On sam mi powierzył” (homilia, 16 X 2003, n. 1). I tak było do końca, do błogosławionej śmierci świętego Papieża, której dziesiąta rocznicę niedawno minęła.

 

4. Powróćmy jeszcze do Wadowic. Tutaj się wszystko zaczęło dziewięćdziesiąt pięć lat temu, 18 maja 1920 roku, gdy w pobliskim domu przyszedł na świat Karol Wojtyła. Jakże wzruszające są słowa Ojca Świętego, wypowiedziane podczas ostatniego spotkania z mieszkańcami Wadowic, 16 czerwca 1999 roku: „Z synowskim oddaniem całuję próg domu rodzinnego, wyrażając wdzięczność Opatrzności Bożej za dar życia przekazany mi przez moich Rodziców, za ciepło rodzinnego gniazda, za miłość moich najbliższych, która dawała poczucie bezpieczeństwa i mocy, nawet wtedy, gdy przychodziło zetknąć się z doświadczeniem śmierci i trudami codziennego życia w trudnych czasach.

 

Z głęboką czcią całuję też próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła. W tej świątyni przystąpiłem do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Tu byłem ministrantem. Tu dziękowałem Bogu za dar kapłaństwa i – już jako arcybiskup krakowski – tu przeżywałem swój srebrny jubileusz kapłański. Ile dobra, ile łask wyniosłem z tej świątyni i z tej parafialnej wspólnoty, wie jedynie Ten, który jest Dawcą wszelkich łask. Jemu, Bogu w Trójcy Jedynemu, oddaję dziś chwałę na progu tego kościoła”.

 

5. Święty Jan Paweł II był bardzo związany z Wadowicami, z Krakowem i z Polską. Na tej ziemi służył swoim rodakom i Kościołowi, i na tej ziemi dorastał do większej służby Kościołowi powszechnemu i poniekąd całemu światu. Po wyborze na Biskupa Rzymu musiała się poszerzyć przestrzeń jego pasterskiego serca, aby znalazły w nim miejsce wszystkie narody, wszystkie kultury i języki. Stawał się wszystkim dla wszystkich.

 

Szczególne miejsce w sercu Jana Pawła II znajdował Europa. Uformowany w jej kulturze ducha i tradycji, patrzył z niepokojem na szerzący się na naszym kontynencie sekularyzm, odchodzenie od wiary i wartości, które przez wieki formowały oblicze Europy.

 

Dlatego w posynodalnej adhortacji apostolskiej Ecclesia in Europa pisał: „Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi; jest to dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację. Tak, po dwudziestu wiekach Kościół ma do ofiarowania na początku trzeciego tysiąclecia to samo orędzie, które stanowi jego jedyne bogactwo: Jezus Chrystus jest Panem; w Nim i tylko w Nim jest zbawienie […]. Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus, «Kościół zaś jest jakby kanałem przenoszącym i rozprzestrzeniającym falę łaski, tryskającej z przebitego Serca Odkupiciela»” (n. 18).

 

6. Drodzy bracia i siostry, w waszym środowisku Sodalicji Mariańskiej wspominamy dziś św. Jana Pawła II jako najwybitniejszego Sodalisa w Polsce. Wspomnieliśmy już o jego przynależności do Sodalicji Mariańskiej w latach gimnazjalnych. 6 lutego 1939 roku, a więc podczas pierwszego roku studiów polonistyki w Krakowie otrzymał legitymację Sodalicji Mariańskiej Akademików Uniwersytetu Jagiellońskiego. Należał do sekcji eucharystycznej i charytatywnej. Jak sam się powiedział po latach, „Sodalicja kształtuje całą osobowość człowieka. Ja zawdzięczam Sodalicji swoją maryjność”. Tak powiedział święty Papież, który w swym herbie umieścił słowa: Totus Tuus – Cały Twój, Maryjo.

 

Życzę wam, drodzy bracia i siostry, aby Sodalicje Mariańskie w Europie przyczyniały się do odnowy wiary, nadziei i miłości na naszym kontynencie. Niech Europa nie zapomina o swoich chrześcijańskich korzeniach. Niech odnawia się duchowo. Niech pozostanie wierna Ewangelii. Niech dostrzega w Kościele sojusznika i obrońcę ludzkiego życia, ludzkiej rodziny i ludzkiej godności.

 

Przedstawmy Bogu te sprawy podczas Najświętszej Ofiary, prosząc o orędownictwo Matkę Chrystusa, a także św. Jana Pawła II.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: