XLII Pielgrzymka Służby Liturg. i Ruchu Światło-Życie, Kalwaria Zebrzydowska, 30 VIII 2014


Kalwaria Zebrzydowska, 30 VIII 2014

XLII Pielgrzymka Służby Liturg. i Ruchu Światło-Życie

 

 

Bracia Kapłani,

drodzy młodzi Przyjaciele,

Bracia i Siostry!

 

1. Od niemal dwóch tysięcy lat uczniowie ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana rozważają słowa, które wypowiedział On w ostatnich chwilach ziemskiego życia, zanim oddał swego ducha Ojcu. Jak usłyszeliśmy, do stojącej pod krzyżem Matki powiedział: „Niewiasto, oto syn Twój”, a do „stojącego obok Niej ucznia, którego miłował”, skierował słowa: „Oto Matka twoja” (por. J 19, 26-27). Kościół pierwotny i kolejne pokolenia chrześcijan były zawsze przekonane, że w osobie Jana Jezus powierzył swej Matce wszystkich swoich uczniów, a im z kolei powierzył swoją Matkę. My wszyscy jesteśmy spadkobiercami i uczestnikami tego podwójnego „powierzenia”. Powierzenie Najświętszej Maryi Panny jest przewodnim hasłem naszej tegorocznej, czterdziestej drugiej pielgrzymki żywej cząstki Kościoła Krakowskiego, jaką stanowi jego Służba Liturgiczna oraz Ruch Światło-Życie.

 

W naszym osobistym i zbiorowym pielgrzymowaniu do domu Ojca nie jesteśmy sami. Towarzyszy nam Maryja, tak jak towarzyszyła uczniom swego Syna po Jego wniebowstąpieniu i przed swoim wzięciem do nieba. Tam, u tronu Najwyższego, dzieli teraz nasze radości i smutki, oręduje za nami i wyprasza nam potrzebne łaski. Z kolei my sami przyjmujemy Ją do siebie, tak jak Jan „wziął Ją do siebie” (J 19, 27). Ona jest obecna w naszym doświadczeniu i przeżywaniu wiary, w naszych modlitwach. Jest obecna w sanktuariach, które wznieśliśmy dla Niej, na Jej cześć, i w których w sposób szczególny spotykamy się z Nią, powierzamy Jej nasze sprawy oraz odnawiamy naszą miłość do Niej. Taki głęboki sens ma również nasze dzisiejsze pielgrzymowanie do Kalwaryjskiego Sanktuarium, w którym Maryja już od niemal czterech wieków jest obecna w swoim cudownym obrazie.

 

Kalwaria przypomina nam o cierpieniu Jezusa, o najwyższej ofierze, jaką złożył On dla naszego zbawienia, oddając swoje życie za każdego z nas. Kalwaria jest synonimem nieskończonej miłości Boga do człowieka. W tej niepojętej tajemnicy ma swój udział Maryja, która stała się Matką Syna Bożego, uczestniczyła w Jego misji i trwała przy Nim do końca. Jej duszę – jak prorokował starzec Symeon – również przeniknął miecz (por. Łk 2, 35). Ona także cierpiała, jak cierpi każda matka na widok umierającego dziecka, a teraz ma udział w niebieskiej chwale swego Syna, w Jego zwycięstwie nad grzechem i śmiercią.

 

2. Bracia i Siostry, my wszyscy mamy udział w tym zwycięstwie, bo Bóg opowiedział się radykalnie po naszej stronie. Dzieje człowieka na ziemi, naznaczone niegdyś grzechem i śmiercią, stały się dziejami zbawienia. Syn Boży oddał za nas życie, by przeprowadzić nas przez ciemną dolinę i wprowadzić do królestwa życia, gdzie – jak mówi Apokalipsa – Bóg „otrze z [naszych] oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie” (Ap 21, 4).

 

W tym świetle możemy zrozumieć serię podstawowych pytań, które postawił św. Paweł, pisząc List do Rzymian. Odczytajmy te pytania jako skierowane osobiście do nas: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? […] Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? […] Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?” (Rz 8, 31. 33-34).

 

Apostoł jest przekonany o solidarności Boga z nami, dlatego pyta: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?” (Rz 8, 35). Przecież ona jest fundamentem naszego życia, naszej najgłębszej nadziei i naszej wieczności. Dlatego św. Paweł pisze: „jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 38-39).

 

3. Przybywając dzisiaj do Matki Bożej Kalwaryjskiej uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy tutaj ani pierwszymi, ani ostatnimi pielgrzymami. Wpisujemy się w długą, żywą i wzruszającą historię wędrowania do tego szczególnego miejsca, w którym możemy przeżyć spotkanie z Matką Chrystusa i naszą Matką. Tutaj możemy powierzyć Jej nas samych, wszystkie nasze sprawy, nasze radości i kłopoty, nasze niepokoje i nadzieje.

 

Szczególnym pielgrzymem kalwaryjskim okazał się urodzony w pobliskich Wadowicach Karol Wojtyła. On sam, jak wielokrotnie zaświadczał, otrzymał tu wiele łask, ale też rozsławił Kalwaryjskie Sanktuarium na całym świecie. On tutaj, od wczesnego dzieciństwa, powierzał się Najświętszej Maryi Pannie, by później ująć to powierzenie i oddanie siebie Maryi w dwóch słowach: TOTUS TUUS – CAŁY TWÓJ.

 

Oddajmy głos świętemu Janowi Pawłowi II, który podczas swojej pielgrzymki do Kalwarii, 19 sierpnia 2002 roku, powiedział: „To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę. A w centrum tej tajemnicy miłości każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei – tę moc, która płynie z przekonania, że Matka nie opuszcza swego dziecka w niedoli, ale prowadzi je do Syna i zawierza Jego miłosierdziu” (n. 1).

 

4. Oto słowa jakże nam bliskiego i świętego Pielgrzyma kalwaryjskiego, które przywołujemy na pamięć w roku jego kanonizacji. Mogą nam one pomóc w głębszym przeżyciu naszego dzisiejszego spotkania. Jest nas wielu, bardzo wielu! Jest tutaj Służba Liturgiczna, stanowiąca obok kapłanów żywotny zastęp w każdej wspólnocie parafialnej. Jest tutaj jakże zasłużony dla Kościoła w Polsce Ruch Światło-Życie, w którym uformowało się już duchowo kilka pokoleń młodych Polek i Polaków dzięki głębokiej intuicji i duszpasterskiej mądrości sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Są tutaj Rodziny Domowego Kościoła, nadzwyczajni szafarze Komunii świętej, a także rodzice najmłodszych uczestników dzisiejszej pielgrzymki.

 

Dobrze, że jest nas wielu. Pamięć o tym może nam pomagać w codziennym, szarym życiu, w którym zwykle nie brakuje nam trudności. Nie jesteśmy sami. Nie jesteśmy samotnymi wyspami. Tworzymy liczną i żywą wspólnotę Kościoła, w którym jest obecny Jezus Chrystus, w którym mamy dostęp do słowa Bożego, do świętych i życiodajnych sakramentów i w których możemy doświadczyć braterstwa i solidarności. Jest to tym bardziej ważne i potrzebne, że często na co dzień docierają do nas zdeformowane przekazy o tym, czym jest Kościół. Jest on wspólnotą ludzi słabych i grzesznych, ale ludzi pragnących się nawracać i dorastać do ideału chrześcijańskiego życia zapisanego w Ewangelii. Kościół jest wspólnotą ludzi powołanych do świętości, bo świętym jest jego Założyciel – Jezus Chrystus. Świętą jest Jego Niepokalana Matka. Świętymi było i jest wielu uczniów Jezusa, męczenników i wyznawców, którzy zapisali wspaniałe karty w dziejach świata, Europy i naszej Ojczyzny. Do ich grona wpisał się święty Papież Jana Pawła II.

 

5. Drodzy młodzi przyjaciele, początek roku szkolnego jest równocześnie początkiem nowego roku duchowej formacji w waszych wspólnotach i parafiach. Warto inwestować czas w formację waszych młodych umysłów i serc. Warto przygotowywać się poważnie do czekających was zadań w życiu. Chcą wam w tym pomagać wasi rodzice i duszpasterze, katecheci i animatorzy. Kościół potrzebuje waszego entuzjazmu wiary, waszej młodzieńczej wrażliwości, waszego nowego i świeżego spojrzenia na różne sprawy naszego życia społecznego. Za dwa lata będziemy przeżywać w Krakowie Światowy Dzień Młodzieży – wielkie święto wiary młodych całego świata. Będziemy gościć Ojca Świętego Franciszka. Niech to zbliżające się wydarzenie wyzwala w nas duchowy zapał i energię, dzięki którym możemy przemieniać nasz świat na bardziej ludzki, bardziej braterski, a więc bardziej Boży.

 

Przygotowujcie się odważnie do czekających was w życiu zadań. Dla większości z was podstawowym wyborem będzie małżeństwo i życie rodzinne. Potrzebujemy świętych, dobrych rodzin. Potrzebujemy domowych Kościołów żyjących słowem Bożym i Eucharystią, będących wspólnotami życia i miłości. Mamy wśród nas nowożeńców. Modlimy się za was i życzymy wam, abyście zrealizowali w swym życiu piękny projekt miłości.

 

Kościół potrzebuje także nowego zastępu kapłanów i osób konsekrowanych, służących ludowi Bożemu. Jeżeli więc ktoś z was, drodzy chłopcy i dziewczęta, słyszy głos wzywający go do szczególnej służby Bożej, nie zagłuszajcie tego głosu. Jeżeli wzywa was Jezus, nie odmawiajcie Mu niczego. Mogę was zapewnić, że przeżyjecie z Nim, w Jego służbie, wspaniałą przygodę życia. Mówię o tym po pięćdziesięciu jeden latach kapłaństwa i po kilkudziesięciu latach służby u boku Jana Pawła II.

 

6. Nie mogę zakończyć, nie wyrażając wdzięczności. Dziękuję kapłanom naszej Archidiecezji Krakowskiej za ich świadectwo i służbę, zwłaszcza za czas poświęcony duszpasterstwu dzieci i młodzieży. Dziękuję moderatorom Ruchu Światło-Życie i opiekunom Służby Liturgicznej oraz wszystkich wspólnot. Dziękuję wszystkim uczestnikom dzisiejszej pielgrzymki, świadczącej o żywotności i prężności Kościoła Krakowskiego.

 

Dziękuję za dzisiejsze modlitewne spotkanie. Niech nas wspiera z nieba orędownictwo Matki Chrystusa, a także świętego Jana Pawła II, który powierzył Jej całe swe życie, a teraz również towarzyszy nam na naszych drogach wiary, nadziei i miłości. Amen.

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: