Zembrzyce, Ruch Focolari, 27 VII 2014


Zembrzyce, Ruch Focolari, 27 VII 2014

 

 

Drodzy Przyjaciele!

 

1. Słowo Boże – jak mówi Psalmista – jest „pochodnią dla naszych stóp i światłem na naszych ścieżkach” (por. Ps 119, 105). Na drogach naszego życia potrzebujemy świateł, by nie błądzić w ciemnościach niewiedzy, pośród wątpliwości, rozczarowań, braku nadziei. Potrzebujemy drogowskazów, by nie marnować darowanego nam czasu i zmierzać do celu naszego ziemskiego pielgrzymowania. Dzisiejsze słowo Boże przypomina czyste źródło, z którego możemy czerpać prawdziwą mądrość, by nie ustać w drodze i przynieść przed Boży tron jak najobfitszy plon dobra i miłości.

 

2. Dwie przypowieści o skarbie ukrytym w roli oraz o pięknej, drogocennej perle starają się nam pomóc w zrozumieniu, że jedno w życiu człowieka jest ważne. Jedno jest najważniejsze. Najważniejszym w naszym życiu jest Bóg. Nikt z nas nie dał sobie istnienia. Nikt z nas nie jest samowystarczalny. Nikt z nas nie żyje dla siebie. Wyszliśmy od Boga i do Niego zmierzamy. Wszystko w życiu człowieka ma sens i wartość, jeżeli ma odniesienie do Stwórcy wszechświata i Pana ludzkich losów. Dlatego to On powinien być w centrum naszego życia, naszych marzeń i tęsknot, naszych zamierzeń i czynów.

 

Ta podstawowa prawda o życiu człowieka wydaje się oczywista i niepodważalna, a jednak okazuje się, że jest podważana, jest kontestowana w teorii, a jeszcze częściej w praktyce życia. Po grzechu pierworodnym człowiek zawsze próbował chodzić własnymi drogami, szukać szczęścia na własną rękę, i wiemy, również z własnego doświadczenia, że taka droga prowadzi do nikąd. Jedynie z Bogiem i w Bogu możemy się zbawić, czyli ocalić nasz los na całą wieczność.

 

Przypowieści o skarbie i perle uczą nas właściwej postawy. Mamy szukać skarbu. Mamy szukać Boga we wszystkim. Mamy Go szukać wokół nas i w nas samych, w naszym sercu. Mamy być gotowi, by zostawić wszystko, aby zachować ten skarb i by on decydował o wszystkich naszych wyborach. Takiego radykalizmu domaga się od nas Ewangelia. To świadectwo jest bardzo ważne we współczesnej cywilizacji i kulturze, w której często pojawia się nurt niewiary i obojętności, urządzania sobie i społeczeństwu życia tak, jakby Bóg nie istniał, albo istniał tylko w przestworzach i nie interesował się człowiekiem.

 

3. Młody król Salomon nie prosił dla siebie o długie życie. Nie prosił o bogactwa ani o zgubę swoich licznych nieprzyjaciół. Młody król poprosił Boga o mądre serce, o umiejętność rozróżniania dobra i zła, o umiejętność właściwego rozstrzygania spraw sądowych dla dobra ludu. Dlatego otrzymał zapewnienie od samego Boga: „spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie” (1 Krl 3, 12).

 

W naszym życiu chrześcijańskim potrzebna jest umiejętność rozeznania. Dociera do nas tak wiele informacji. Musimy stale odróżniać dobro od zła, prawdę od fałszu, ziarno od chwastu. Spotykamy się z wieloma propozycjami, jak urządzać sobie życie, gdzie i jak szukać szczęścia. Prześcigają się w tym różne ideologie. Tymczasem serce chrześcijanina powinno być czujne, by umiejętnie korzystać z daru wolności, by wybierać dobro, prawdę i piękno. Pomaga nam w tym dobrze uformowane sumienie, głos Boży w głębinach naszego serca.

 

Przypowieść o królestwie Bożym podobnym do sieci zanurzonej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju przypomina nam, że u kresu naszego życia oraz dziejów świata nastąpi podsumowanie i osądzenie naszych czynów i słów, postaw i zachowań. Niech to przypomnienie zachęci nas do jeszcze większej czujności i odpowiedzialności, do jeszcze większej miłości, do mądrego, czyli świętego życia.

 

4. W naszym gronie godzi się dziś przypomnieć dwie postaci, które żyły Ewangelią, które żyły i postępowały jak człowiek znajdujący ukryty skarb i jak kupiec poszukujący pięknych pereł i znajdujący jedną drogocenną perłę. Tym człowiekiem niewątpliwie był Karol Wojtyła – święty Jan Paweł II. Przemawia za tym cała historia jego życia, od wczesnej młodości aż po ostatnie tchnienie. Wiele powiedziano o Janie Pawle II, o jego przymiotach umysłu i serca, o jego miłości Boga i bliźniego, o jego służbie Kościołowi i światu. Jan Paweł II był mądrym człowiekiem. Miał mądre serce. Jako pasterz, najpierw Kościoła Krakowskiego, a następnie Kościoła powszechnego, miał dar rozsądzania niezliczonych, nieraz trudnych, zawiłych spraw. Kierował mądrze nawą Kościoła. Zostawił nam ogromne dziedzictwo nauczania, z którego będziemy czerpać przez wiele lat. Ojciec Święty umacniał braci w wierze. Przyciągał także do wiary i Kościoła ludzi obojętnych. Jego świadectwo było mocne i wyraźne, i dlatego przemawia również po jego śmierci, być może z jeszcze większą siłą.

 

Również Chiara Lubich przypominała człowieka, który znalazł ukryty skarb i drogocenną perłę. Również dla niej największym skarbem i drogocenną perłą był Jezus Chrystus. Podobnie jak Karol Wojtyła, Chiara od młodości poszła za Jezusem i przyjęła dosłownie Ewangelię jako program swego życia. Entuzjazm jej wiary, jej miłości do Chrystusa okazał się tak wielki, tak „zaraźliwy”, że przyczyniła się do autentycznego poruszenia w Kościele. Stworzyła Ruch Focolari – Dzieło Maryi, które ubogaciło i nadal ubogaca wspólnotę Kościoła na całym świecie.

 

Można powiedzieć, że to Dzieło – Ruch Focolari – jest również skarbem dla Kościoła. Jest bowiem skarbem duchowości, ewangelicznego stylu życia, modlitwy i służby. Ruch wnosi swój bezcenny wkład w jedność rodziny ludzkiej, w jedność Kościoła. Tak więc wy wszyscy jesteście skarbem dla Kościoła i rodziny ludzkiej. W tych dniach pogłębialiście swoją duchowość. Odkrywaliście i poznawaliście lepiej swój charyzmat. Poznawaliście lepiej prawdę o Królestwie Bożym, które jest królestwem miłości i dobra, solidarności i służby, braterstwa i pokoju. Powiem jedno: potrzebuje was Kościół Krakowski. Potrzebuje was Kościół w Polsce. Potrzebujemy waszego jasnego, chrześcijańskiego świadectwa.

 

Wiemy o przyjaźni duchowej Jana Pawła II i Chiary. Wiemy, jak bardzo Ojciec Święty cenił Chiarę i jej Dzieło. Rozumieli się intuicyjnie, bez słów, bo służyli tej samej sprawie Ewangelii, bo byli bez reszty zakochani w Jezusie Chrystusie. Święci rozumieją się doskonale. Nadają na tej samej fali. Dziś mijają dokładnie trzy miesiące od kanonizacji Jana Pawła II, a jednocześnie otwarty został proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny Chiary. Jest za co dziękować Panu, za dar tych dwóch wielkich postaci współczesnego Kościoła.

 

5. Drodzy przyjaciele z Ruchu Focolari, dziękuję wam za dzisiejsze zaproszenie. Dziękuję wam za wasze świadectwo, za wasz entuzjazm, za waszą służbę Kościołowi. Powtarzam: potrzebujemy tego świadectwa. Potrzebują go rodziny i wspólnoty parafialne. Potrzebują go młodzi, szukający miejsca w Kościele. Potrzebuje tego świadectwa społeczeństwo.

 

Niech Bóg obficie wam błogosławi. Prośmy o to przez orędownictwo Maryi, Matki Chrystusa – Matki Pięknej Miłości. Prośmy o to świętego Jana Pawła II. Spogląda on dziś z wysoka na bliskie mu Zembrzyce i z pewnością wszystkim nam błogosławi. Amen!    

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: